Nie ma nic, co nie jest święte. Tak Bóg uświęcił ludzką cielesność!

To, co najważniejsze w historii ludzkości wydarzyło się na głębokiej prowincji. To tam złamana została granica między tym, co święte, a tym co doczesne, to tam Bóg swoje plany wystawił na zgodę prostej dziewczyny, to tam wreszcie Bóg stał się człowiekiem, co jest i musi być zgorszeniem dla świata, by Nieskończony stał się skończonym, a Nieśmiertelny przyjął śmiertelne ciało.




Ale dzisiejsze czytanie to także wielki traktat mariologiczny. Wszystko w nim jest, wszystkie wielkie maryjne prawdy wiary znajdują się w tym krótkim czytaniu. Maryja jest „łaski pełna”, wypełniona łaską Bożą. Kościół zawsze w to wierzył, ale w XIX wieku ogłosił, po długich rozważaniach, poszukiwaniach, że oznacza to, iż Maryja była Niepokalanie Poczęta, że wypełnienie Jej łaską było tak wielkie, że… nie było w Niej już miejsca na grzech, że Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa uprzednio uwolniła ją od zmazy grzechu pierworodnego. Ona była Osobą integralną, w Niej relacja między Bogiem a NIą, między jej rozumem a zmysłowymi pragnieniami i między duszą a ciałem nie była zachwiana.

 

Wybór Boga był jednak całkowicie wolny, dokonał się z łaski. Maryja „znalazła (…) łaskę u Boga”, to znaczy została wybrana i to zanim się narodziła. On jest Jedynym, który naprawdę działa, On jedyny, który obdarza łaską, my - jak Maryja - możemy Mu jedynie powiedzieć „Tak”. Gdy je mówimy, gdy wybieramy Jego drogę, wówczas odkrywamy swoją prawdziwą naturę, prawdziwe zakorzenienie, prawdziwą tożsamość. Gdy mówimy Mu „nie” stajemy się - co niezmiernie mocno przypomina św. Tomasz z Akwinu w „Wykładzie Listu do Rzymian” bezużyteczni, bo odrzucamy Jego plan dla siebie. 

 

I wreszcie słowa najbardziej niesamowite, pokazujące, co znaczy, że człowiek jest Świątynią Boga Najwyższego. Maryja nią jest. „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” - mówi do Maryi Archanioł. I choć słowa te odnoszą się do wielkiej tajemnicy dziewiczego poczęcia Jezusa, to niezmiernie mocno uświadamiają one, że Maryja stała się świątynią, miejscem, w którym Bóg stał się obecny, żywym Tabernakulum. Jej relacja z Synem przez samo to była szczególna. Człowiek, w którym zamieszkał Bóg. Cielesny człowiek i Wcielony Bóg. Trudno o mocniejsze uświęcenie ludzkiej cielesności.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

8:55 24 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie