Nadzieja to wcale nie optymizm! Sprawdź, co na ten temat mówi Franciszek

EPA/CLAUDIO PERI
Papież w dzisiejszej katechezie mówił o nadziei w kontekście wytrwałości i pociechy. „My, którzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas dogodne” - mówił Ojciec Święty.




„Wytrwałość, inaczej cierpliwość, to zdolność przetrzymania, noszenia na ramionach, trwania w wierności również wtedy, gdy ciężar wydaje się zbyt wielki i mamy pokusę, by porzucić wszystko i wszystkich – mówił Ojciec Święty. – Natomiast pociecha jest łaską umiejętności zrozumienia i ukazania w każdej sytuacji, nawet najbardziej naznaczonej rozczarowaniem i cierpieniem, obecności i działania współczującego Boga”.

 

„Otóż św. Paweł przypomina nam, że wytrwałość i pocieszenie są nam przekazywane w sposób szczególny przez Pisma (w. 4), czyli przez Biblię. Słowo Boże prowadzi nas bowiem przede wszystkim do tego, byśmy skierowali wzrok ku Jezusowi, lepiej Go poznali i upodobnili się do Niego, coraz bardziej Go przypominali. Po drugie, Słowo Boże objawia nam, że Pan jest rzeczywiście «Bogiem wytrwałości i pociechy» (w. 5), który zawsze pozostaje wierny swej miłości względem nas, to znaczy jest wytrwały w miłości do nas, nie przestaje nas kochać, nigdy! Jest wytrwały: zawsze nas kocha! A także troszczy się o nas, opatrując nasze rany z czułością swej dobroci i miłosierdzia, czyli pociesza nas. Nie przestaje nas pocieszać”.

 

Papież nawiązał dalej do słów św. Pawła: „My, którzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas dogodne” (w. 1). Jak zauważył, „wyrażenie «my, którzy jesteśmy mocni» może wydawać się aroganckie, ale w logice Ewangelii wiemy, że tak nie jest, a co więcej jest wręcz odwrotnie, bo nasza moc nie pochodzi od nas, tylko od Pana”.

 

„Kto doświadcza w swoim życiu wiernej miłości Boga i Jego pocieszenia, jest w stanie, a wręcz ma obowiązek być blisko braci najsłabszych i brać na siebie ich słabości. Jeśli znajdujemy się blisko Pana, będziemy mieli siłę, by być blisko najsłabszych, najbardziej potrzebujących, pocieszać ich i umacniać. Możemy to czynić bez samozadowolenia, ale czując się po prostu jakby «kanałem», który przekazuje dary Pana, a w ten sposób staje się konkretnie «siewcą» nadziei. I to tego Pan wymaga od nas z tą mocą i zdolnością pocieszania oraz bycia siewcami nadziei. A dzisiaj trzeba rozsiewać nadzieję, o tak! I nie jest łatwo...”.

 

Franciszek zwrócił uwagę, że „owocem tego stylu życia nie jest jakaś wspólnota, w której jedni należą do pierwszej ligi, to znaczy są mocni, a inni do drugiej, czyli są słabi. Owocem  natomiast, jak mówi św. Paweł, jest to, by «wzorem Chrystusa żywić do siebie te same uczucia » (w. 5)”.

 

„Słowo Boże ożywia taką nadzieję, która przekłada się konkretnie na dzielenie się między sobą we wzajemnej służbie. Bo nawet ci, którzy są «mocni», wcześniej czy później doświadczają kruchości i potrzebują pocieszenia ze strony innych. A z drugiej strony w słabości można zawsze darować uśmiech czy pomocną dłoń bratu w potrzebie. I wtedy jest to wspólnota, która «zgodnie jednymi ustami wielbi Boga» (por. w. 6). Ale to wszystko jest możliwe, o ile umieszczamy w centrum Chrystusa i Jego Słowo, bo On jest «mocny», On jest tym, który daje nam siłę, cierpliwość, nadzieję, pociechę. On jest «mocnym bratem», który troszczy się o każdego z nas, wszyscy bowiem potrzebujemy, by wziął nas na ramiona Dobry Pasterz i byśmy poczuli się objęci Jego czułym, troskliwym spojrzeniem”.

Pod koniec dzisiejszej audiencji ogólnej Ojciec Święty zachęcił do udziału w mającej na celu odkrywanie sakramentu pojednania inicjatywie „24 godziny dla Pana”, planowanej w Rzymie na 23 i 24 marca. Życzył, żeby „również w tym roku ten szczególny moment łaski w wielkopostnym pielgrzymowaniu przeżywano w licznych kościołach na świecie jako doświadczenie radosnego spotkania z miłosierdziem Ojca, który wszystkich przyjmuje i przebacza”.



Autor: mm

Źródło: Radio Watykańskie

17:07 22 marca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie