CYWILIZACJA

Mechanizm linczu zadziałał w Ełku. To nie jest zachowanie do obrony! Także dlatego, że szkodzi Polsce!

Morderstwo młodego Polaka trzeba potępić, ale nie może to oznaczać zgody na lincz czy pochwały łamania prawa. A w Ełku to właśnie się stało.

Zacznijmy od próby ustalenia faktów. Wszystko wskazuje na to, że pewien Polaka chciał zabawić się kosztem obsługi Kebaba. Miał ukraść colę i wrzucić do baru petardę (choć świadkowie różnią się, co do tego, czy rzeczywiście wrzucał ją do środka czy na zewnątrz). Imigrancka obsługa dokonała skandalicznego samosądu i zadźgała chłopaka. W sprawę natychmiast wkroczyła policja i prokuratura, sprawcy zostali zatrzymani i postawiono im już zarzuty. Według prawników grozi im dożywocie. Jednym słowem wydarzyła się tragedia, zbrodnia, ale państwo zareagowało sprawnie. 

 

Tym mniej zrozumiałe jest to, co wydarzyło się później. Rozumiem składanie zniczy, modlitwę, pamięć. Rozumiem nawet oburzenie, ale nie rozumiem zadymy, jaka zaczęła się rozkręcać w mieście. Nie było do niej powodów. Sprawcy zostali ujęci, policja zadziałała, a niszczenie własności nie jest najlepszą reakcją na morderstwo. Wszystko wskazuje na to, że zadziałał mechanizm linczu. Oburzeni ludzie postanowili zniszczyć, co im w ręce wpadło. Gdyby mieli pod ręką meczet albo dzielnicę imigrancką, to pewnie dokonaliby linczu tam. Na szczęście tam nie było. I zdemolowali tylko bar. 

 

Nie ma w tym żadnego bohaterstwa, nie ma w tym obrony polskich czy łacińskich wartości. Jest chęć zrobienia rozróby, nakręcanie spirali emocji. Emocji, których nie da się usprawiedliwić z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale także emocji, które zwyczajnie szkodzą Polsce. Obrazki z Ełku będą teraz pokazywane, jako dowód, że chrześcijanie niczym nie różnią się od muzułmanów, że Polacy są żądnymi krwi zbrodniarzami, że niszczą mienie, choć państwo zachowało się, jak powinno. Niebezpieczna jest jednak także swoiste usprawiedliwianie mechanizmu linczu słusznym gniewem. Otóż niezależnie od tego, czy gniew jest słuszny czy nie, to cywilizacja (szczególnie cywilizacja chrześcijańska w jej łacińskim wydaniu) uczy nas ogarniania, kierowania emocjami. Gniew nie usprawiedliwia linczu, a słuszna wina mordercy niszczenia dóbr czy zemsty. 

 

Tym różnimy się od ogromnej większości muzułmanów, że nie akceptujemy kamienowania, a lincz jest dla nas także przestępstwem. Jeśli zaczniemy godzić się na tego rodzaju zamieszki, usprawiedliwiać je, to porzucimy w istocie naszą własną cywilizację. A jeśli porzucimy jej standardy, to w imię czego będziemy mieli jej bronić? Kamienowanie, lincz jest zawsze kamienowaniem i linczem niezależnie od tego, kto go dokonuje.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

Niesamowita wiadomość z Manchesteru: kobieta ocalała przez telefon komórkowy

TRAGICZNY wypadek na drodze krajowej DK91! Nie żyje…

Adam Gaafar

Coraz mniej rozmyślamy nad sensem życie. Ale niezmienne pozostaje to, co ten sens życiu nadaje

Redakcja malydziennik
Ładuję....