Lekarz zamieszcza pornografię na Facebooku? Nie, to tylko zdjęcie z porodu

metro.co.uk
Facebook zablokował konto lekarza położnika z Tajpej, który na swoim profilu, za zgodą pacjentki, zmieścił zdjęcie z porodu. Pracownicy portalu społecznościowego uznali, że lekarze rozpowszechnia… pornografię.




Poród jest niesamowity, nie ma wątpliwości. Ale wiesz, co jest jeszcze bardziej niesamowite? Przyjęcie WŁASNEGO dziecka podczas porodu. Tak uważa dr Lin Tzu-hung. Po jednym z porodów, za zgodą mamy, umieścił na Facebooku zdjęcie z porodu. Pod nim napisał: 

 

"Ta super dzielna mama właśnie odebrała swój własny poród. Piękne”.  Zdjęcie momentalnie rozeszło się po sieci, a konto lekarza zostało zablokowane. Czemu? Ponieważ działanie lekarza Facebook zaklasyfikował  jako pornografię.

 

Lekarz nie krył rozczarowania: „Jestem bardzo smutny”. I zamieścił zdjęcie na Instagramie, nie dopatrując się w nim niczego zdrożnego. 

 

Być może to, co dla położnika jest codziennością, dla postronnych obserwatorów może być szokujące lub conajmniej niesmaczne. Jeden z komentatorów, Netizen Tseng Ching-yuan, napisał: "Doktorze, twoje zdjęcie było bardzo piękne; było pełne miłości. Ale zdecydowanie było to zbyt szokujące - nie każdy może sobie z tym poradzić”.



Autor: gb

Źródło: metro.co.uk/Mały Dziennik

17:56 8 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie