Ksiądz wszedł do pokoju, w którym przebywał szaleniec z Las Vegas… Nie zapomni tego do końca życia

helloChristian.com
Śledczy, którzy próbują rozwikłać zagadkę strzelaniny w Las Vegas, poprosili o pomoc kapłana. Ksiądz Clete Kiley z Chicago powiedział, że ​​kiedy dotarł do gniazda snajpera, poczuł jakąś namacalną obecność zła.




"Czułem, jakbym jakaś siła mnie stąd wypychała. Coś mi mówiło, żebym tam nie wchodził” - opowiadał kapłan. "Kiedy wszedłem do pomieszczenia, w którym przebywał Stephen Paddock, panowała tam przejmująca cisza. Od razu zauważyłem też uszkodzone od zewnątrz okna”. 

 

„To był najdziwniejszy pokój w hotelu. Czułem tam obecność prawdziwego zła. Szybko poświęciłem wodę i pokropiłem nią każdy narożnik pokoju”. 

 

Ksiądz modlił się o błogosławieństwo dla tego miejsca. Prosił także Ducha Świętego, by napełnił je światłem, radością, pokojem, nadzieją i życiem.



Autor: gb

Źródło: hellochristian.com/Mały Dziennik

14:50 5 listopada 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie