Ksiądz nie jest od blatowania się z politykami i wielkim biznesem, czyli ważna lekcja księdza Sowy

Żenujące rozmówki kumpli, z których jeden wyraźnie ma ochotę zrobić porządek z mediami, których nie lubi. Takie rozmowy się zdarzają, szkoda tylko, że jednym z rozmówców jest kapłan.



Nie zaskoczyła mnie ta rozmowa. Księdza Kazimierza Sowę znam od wielu lat, i wiem, jak się z nim rozmawiam. Zaskoczeniem nie jest dla mnie również propozycja „zniszczenia” „Gazety Polskiej”, bo przecież już wcześniej kapłan ten sugerował wyrzucenie z pracy dziennikarza, który napisał nieprzychylny dla niego tekst w „Rzeczpospolitej”. Teraz poszedł tylko trochę dalej. Można więc powiedzieć, że nic nowego pod słońcem.

 

A mimo to warto się tą sprawą zajmować. To, co się przydarzyło ks. Kazimierzowi Sowie to ważna lekcja dla kapłanów. Blatowanie się z politykami i biznesmenami, prowadzenie z nimi tego rodzaju rozmów, bawienie się w politykę i biznes kończy się źle dla Kościoła i dla kapłana. Nie, nie twierdzę, że ksiądz nie powinien spotykać się z biznesmenami czy politykami, albo że nie może z nimi rozmawiać czy załatwiać interesów. Jednak treść rozmów powinna trzymać poziom, a kapłan nie powinien komentować sytuacji politycznej czy sugerować „zniszczenie” przeciwników politycznych.

 

Warto też mieć świadomość, że uwaga ta nie dotyczy tylko Platformy Obywatelskiej i ks. Kazimierza Sowa, ale blatowania z każdą partią polityczną i z każdym biznesmenem. Z PiS-em także. Warto o tym pamiętać także dzisiaj.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

14:29 9 czerwca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie