Ks. Boniecki znowu z zakazem wypowiedzi. Dobro duchowe wiernych wartością najwyższą!

Dobra decyzja prowincjała księży marianów. Ograniczenie prawa do publicznego wypowiadania się dla ks. Adama Bonieckiego to wyraz troski o wiernych.




Nie mam fobii politycznej i nie odbieram ks. Bonieckiemu prawa do ich formułowania. Ataki na PiS czy prawicę nie są sprzeczne z wiarą, kapłan ma prawo do swoich politycznych opinii (choć pozostaje pytanie, czy rzeczywiście są one ważne dla wiernych), ale… czym innym jest usprawiedliwianie samobójstwa, heroizacja samobójcy czy… wspieranie działalności grup jawnie wrogich Kościołowi. A to niestety robił ks. Boniecki, by przypomnieć tylko zdjęcia z symbolem wspierającym organizacje LGBTQ czy wypowiedzi na temat Piotr S. 

 

I dlatego, z troski o wiernych, którym mogłoby się wydawać, że Kościół w tej sprawie ma niejasne poglądy, że kapłani mogą mieć w tych sprawach różne poglądy, że katolicyzm otwarty jest jakimś innym katolicyzmem, niż ten, który głosi Katechizm, trzeba było jasnych działań. Te działania to właśnie ograniczenie wolności wypowiedzi. Pytanie tylko, czy - i nie piszę tego złośliwie - należy pozostawić możliwość współpracy z „Tygodnikiem Powszechnym”. Dlaczego? Bo tam również ksiądz Boniecki może szerzyć dziwne poglądy religijne i wprowadzać zamęt w umysły wiernych… Rozumiem, że gdyby ten zakaz poszerzyć, wybuchłby jeszcze większy skandal, ale… to byłoby konsekwentne i rzeczywiście chroniłoby wiernych przed rozmywanie zasad wiary.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

9:53 18 listopada 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie