Kryzysu imigracyjnego nie rozwiąże się ani pieniędzmi, ani biurokracją. To KRYZYS DUCHOWY!

PAP/EPA
Franciszek, wbrew temu, o czym często próbują nas przekonać media, nie jest wcale zwolennikiem tezy, że kryzys imigracyjny da się rozwiązać metodami biurokratycznymi i pieniędzmi. To kwestia o wiele głębsza i dobrze, że papież o tym przypomina.



Europa nie jest w centrum zainteresowania papieża Franciszka. I nie chodzi tylko o to, że on sam pochodzi z Ameryki Łacińskiej, a zatem jego perspektywa jest inna od europejskiej, ale także o to, że w naturalny sposób kolejni papieże będą coraz mniejszą uwagę poświęcać laicyzującej się Europie. Kilka lat temu pisałem w książce o papieżu Benedykcie XVI, że to on będzie ostatnim papieżem Europy I tak się rzeczywiście stało. Franciszek nie tylko jest spoza Starego Kontynentu, ale też koncentruje się na innych problemach.

 

Nie oznacza to jednak, jak przypomniał Franciszek w wywiadzie zamieszczonym w książce „W podróży” watykanisty Andrei Torniellego, że Europa w ogóle papieża nie interesuje, że ważne dla Niego są tylko peryferia czy miejsca, gdzie Kościół w tej chwili najdynamiczniej się rozwijają. Papież zachęca bowiem nasz Kontynentn, by ten „odkrył i wcielił w praktyce swe najbardziej autentyczne korzenie, swe wartości”.

 

Nie ma najmniejszych wątpliwości, bo wspominał o tym Franciszek w przemówieniach do instytucji europejskich, że owe autentyczne korzenie to wiara, Ewangelia, solidarności. I to właśnie powrót do nich jest jedynym sposobem, by uratować Europę przed największym od czasów II wojny światowej kryzysem. „Jestem przekonany, że to nie biurokracja i nie narzędzia finansowe uratują nas przed obecnym kryzysem i rozwiążą problem imigracji, który dla krajów europejskich jest największym wyzwaniem po drugiej wojnie światowej" - powiedział Franciszek.

 

W największym więc skrócie Franciszek przypomina, że kryzysy polityczne, szczególnie tak wielkie, zazwyczaj mają przyczyny duchowe. I nie inaczej jest w tym wypadku. Europa utraciła korzenie, utraciła siły witalne, bo porzuciła chrześcijaństwo. I dopóki do niego nie wróci, będzie przegrywać. A jeszcze dokładniej rzecz ujmując, być może ten kryzys jest po prostu wpisany przez Boga w historię Europy. On ją piszę, On wie, co nas czeka. Imperium Rzymskie upadło, ale Europa i Kościół w niej przetrwał. Kto wie, co nas czeka teraz? Jedno jest pewne: nie będzie już tak jak dawniej.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło:

18:44 8 stycznia 2017






Popularne

O tej porze roku nikt się tego nie spodziewał! A…

Ten popularny lek przeciwbólowy jest bardzo niebezpieczny.…



DRAMAT w Poznaniu! Czarne BMW specjalnie wjechało…

Oto co miał w celi pedofil Trynkiewicz! SZOK!

Beata Szydło ZMIAŻDŻYŁA opozycję! Wreszcie na…


Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie