POLITYKA

KONIEC ZŁUDZEŃ! Turcja staje się nową DYKTATURĄ!

51,7 proc. wyborców opowiedziało się w niedzielnym referendum w Turcji za zmianą systemu politycznego z parlamentarnego na prezydencki – podała turecka agencja prasowa Anatolia po przeliczeniu 95 proc. głosów.

Według agencji wysoki odsetek poparcia dla zmian w konstytucji odnotowano w rejonie środkowej Anatolii, podczas gdy na "nie" w referendum głosowano w trzech największych ośrodkach miejskich: Stambule, Ankarze i Izmirze, oraz na zamieszkanym głównie przez Kurdów południowym wschodzie kraju. 

Wiceszef głównego opozycyjnego ugrupowania w Turcji, Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP), powiedział, że podczas niedzielnego głosowania w referendum ws. zmiany systemu rządów z parlamentarnego na prezydencki były podejmowane nielegalne działania na rzecz rządu.

 

 

"Wiele nielegalnych działań jest obecnie podejmowanych na rzecz rządu, ale +nie+ (w referendum) w końcu zwycięży" – powiedział Erdal Aksunger dziennikarzom w siedzibie partii w Ankarze. Odniósł się – jak podaje agencja Reutera – do decyzji komisji wyborczej o przyjmowaniu niepodstemplowanych kart do głosowania.

 

"Najwyższa Komisja Wyborcza zawiodła, pozwalając na oszustwa w referendum" – powiedział wcześniej inny wiceszef CHP Bulent Tezcan.

 

Na kilka godzin przed zamknięciem lokali do głosowania Najwyższa Komisja Wyborcza poinformowała na swej stronie internetowej, że jako ważne będzie liczyła głosy, które nie zostały podstemplowane przez władze, chyba że zostaną wykazane oszustwa.

 

Zgodnie z propozycjami zmian, o których w niedzielę decydowali Turcy, prezydent miałby być jednocześnie szefem państwa i rządu, mógłby sprawować władzę za pomocą dekretów, a także rozwiązywać parlament; wzrósłby też jego wpływ na wymiar sprawiedliwości.

 

Jeśli dojdzie do zmiany systemu politycznego, sprawowanie urzędu prezydenta nadal będzie ograniczone do dwóch kadencji, ale ich liczenie rozpocznie się na nowo od wyborów zaplanowanych na listopad 2019 r. Teoretycznie więc dzięki tym zmianom prezydent Recep Tayyip Erdogan będzie mógł pozostać przy władzy przynajmniej do 2029 r.

 

Zamysł wzmocnienia politycznej pozycji Erdogana niepokoi jego przeciwników, którzy oskarżają go o autorytaryzm, zwłaszcza od czasu czystek po udaremnionej próbie puczu z 15 lipca 2016 r. Władze w Ankarze twierdzą, że system prezydencki jest konieczny dla zapewnienia stabilności państwa wobec wyzwań takich jak niepewna sytuacja w sferze bezpieczeństwa, spowolnienie gospodarcze i trwający konflikt zbrojny w sąsiedniej Syrii, w który zaangażowane są wojska tureckie. (PAP)

 

cyk/ pat/

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Zima potrwa jeszcze tylko… Skąd to wiadomo?

Przełomowe słowa Merkel o USA. ZOBACZ co POWIEDZIAŁA!

Jak z celi prowadzić kampanię wyborczą? O kim mówi Krystyna Pawłowicz?

Redakcja malydziennik
Ładuję....