Kilka pytań do obrońców praw norek. A może zrezygnujecie też ze skórzanych butów? Krówki strasznie cierpią

Fot. Flickr
Do wszystkich obrońców ustawy zakazującej hodowli norek mam kilka pytań. Warto sobie na nie odpowiedzieć, żeby mieć świadomość, o czym naprawdę rozmawiamy.




Oto i pwe pytania.

 

1. Czy nosicie skórzane buty? Jeśli tak, to w czym lepsze są norki od krów, z których robi się - najczęściej - buty? A jeśli sądzicie, że ta skóra na buty to uboczny produkt produkcji mięsa, to też jesteście w błędzie.
 
 
2. A jak jest z jedzeniem mięsa i jajek kur. Jeśli straszliwie męczą was męki norek, to dlaczego nie opowiecie się także za delegalizacją ferm kurzych? Nie, nie oznaczałoby to zakazu jedzenia mięsa (jeszcze nie, bo przecież ostatecznie jedzenie braci mniejszych też powinno być zakazane), a jedynie znaczące podwyżki cen owego mięsa i jajek też.


 
3. Co zrobicie jeśli jakaś partia, w imię miłości, to zwierząt zakaże skórzanych butów i ferm drobiarskich (też śmierdzą, też męczy się w nich zwierzęta, a kurki nie spacerują w nich po wybiegach).

 

Tak wiem, że to złośliwe pytania, ale warto je stawiać, bo uświadamiają one absurdalność założeń ideowych, jakie leżą u podstaw tego projektu. Jeśli uważamy, że zwierzęta trzeba chronić, to dotyczyć to powinno także krów i kur. A jeśli nie… to w imię czego moje buty mogą być ze skóry, a ktoś inny nie może sobie zrobić futra z norek? W imię czego przemysłowa hodowla kur ma być dozwolona, a przemysłowa hodowla norek nie? Nie ma innego uzasadnienia, niż świadomość, że to interesy człowieka stoją wyżej niż interesy zwierząt.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

16:39 6 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie