„Jeżeli w ten sposób łowi się VIP-ów wspierających inicjatywy LBGT, to nie wróżyłbym dla tych akcji i środowiska wielu sukcesów”. Ks. Boniecki ostro o oszustwie

fot. Flickr/Piotr Drabik
Ksiądz Adam Boniecki przekonująco wyjaśnia skandaliczne zdjęcie, które lobby gejowskie wykorzystało do budowania wrażenia, że duchowny ten popiera ich postulaty.




Te wyjaśnienia są ważne, bo pokazują nie tylko, że ks. Boniecki został w pewne rzeczy wmanewrowane, ale też pokazują, w jakim sposób działa lobby gejowskie. 

 

„Oświadczam, że ani podpis, ani zgoda na zrobienie zdjęcia nie są udzieleniem przeze mnie wsparcia żadnej inicjatywie LGBT, o której zresztą nic mi nie wiadomo. Człowiek z kartką do podpisu ani słowem o żadnej inicjatywie nie wspomniał. Nie poinformował mnie także, że zamierza posłużyć się moim wizerunkiem w promowaniu jakiejś publicznej 'inicjatywy' - napisał ks. Boniecki.

 

Co zatem się stało? Odpowiedź znajduje się w oświadczeniu duchownego. „Ponieważ często przed rozpoczęciem spotkania ktoś prosi mnie o autograf na egzemplarzu książki, ale czasem także na luźnej kartce, nie byłem zaskoczony. Będąc zdecydowanym przeciwnikiem dyskryminowania osób homoseksualnych, traktowania ich z pogardą lub poniżania, a także znając ich wrażliwość, kartkę podpisałem oraz się zgodziłem na zrobienie zdjęcia (o co także często proszą 'łowcy autografów'). Jeżeli w ten sposób - z zaskoczenia i bez wyjaśnień – łowi się VIP-ów wspierających inicjatywy LBGT, to nie wróżyłbym dla tych akcji i środowiska wielu sukcesów. Oczekuję usunięcia mojego zdjęcia ze strony forum LGBT” - napisał.

 

To ważne słowa, bowiem pokazują, że duchowny, nawet jeśli w swojej otwartości na innych dał się podejść, to nie wspiera działania organizacji homoseksualnych, a zatem nie można mu zarzucić wspierania wrogich Kościołowi ruchów. Ale jego słowa pokazują także doskonale, jak - posługując się oszustwem i podstępem - działają organizacje LGBT. Dobrze, że ksiądz Boniecki opublikował te słowa, bo one pokazują nie tylko jego w ten sprawie uczciwość, ale także uświadamiają, że każdy gest czysto ludzkiej sympatii może być przez niektórych z lobbystów LGBT wykorzystany wbrew intencjom do promowania poglądów chrześcijanom i katolikom obcych. Oczekiwać więc należy, że uczciwi działacze gejowscy jasno odetną się od tej metody działania.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

9:52 22 listopada 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie