Jestem przeciw karom dla o. Gużyńskiego. Bezmyślność groźniejsza niż jego opinie!

Czy zakazać wypowiedzi publicznych ojcu Pawłowi Gużyńskiemu? Czy powinien on zostać skazany na milczenie? Nie brak katolików, którzy są takiego zdania, a nawet zbierają w tej sprawie podpisy. Moim zdanie to jednak błąd.




Zacznę od rzeczy oczywistej. Otóż nie zgadzam się w wielu kwestiach z ojcem Pawłem Gużyńskim, wielokrotnie z nim polemizowałem, a nawet sprzeczałem się z nim. Ostatnio napisałem sporą polemikę z jego, moim zdaniem błędnymi i szkodliwymi, a także nieprawdziwymi, wypowiedziami na temat obrony życia. 

 

Ale to wszystko nie oznacza, że uważam, że należy nałożyć nakaz milczenia na dominikanina. Propozycja (która pojawiła się w przestrzeni publicznej), by to zrobić, jest błędem. Błędem, bo albo będziemy ze sobą rozmawiać albo będziemy się wzajemnie okładać karami. Albo będzie w nas, w Kościele przestrzeń na dialog i rozmowę (a czasem na kłótnie) albo przestaniemy myśleć w ogóle. Bezmyślność, bezrefleksyjność, myślenie stadne (wykluczyć tego, co myśli inaczej) jest dla Kościoła, dla Polski, dla każdego z nas wielkim niebezpieczeństwem. Można powiedzieć, że bezmyślność jest większym niebezpieczeństwem niż wypowiedzi ojca Gużyńskiego (ale można tu wstawić każde inne nazwisko, także moje, z którym się nie zgadzamy).

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Maly Dziennik

8:33 8 września 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie