Jest dramatycznie? Jesteś odrzucony? ZOBACZ, jak z tego wyjść!

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze można uzyskać pomoc. Jak? Zobacz!




Uwielbienie - tego uczy nas Maryja. Odpowiedzią na słowa Elżbiety, na powitanie kuzynki, na spotkanie jest wielki hymn uwielbienia Boga. „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”. A słowa te padają z ust dziewczyny, która jest cały czas na granicy. Nie wie, co będzie dalej, nie wie, jak zareaguje narzeczony, nie wie, jak zareaguje rodzina. Pewnie już się o niej plotkuje, podśmiewa, może spogląda ze złością na przedślubne dziecko. W tym zagubieniu, może nawet nocy obaw, Matka Pana promieniuje zaufaniem do Pana i… uwielbia.

 

To uwielbienie jest jednak także pełne świadomości, że jeśli jesteśmy silni, to nie swoją mocą, nie mocą władzy, wsparcia materialnego, pieniędzy, nawet własnej mądrości, ale siłą Boga. On bowiem „rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich, strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych”, a także „głodnych nasyca dobrami”. Uwielbienie, dziękczynienie jest zaś tym, co pozwala nam to dostrzec podczas ciemności naszego życia.

 

Ale dla mnie w tej Ewangelii z dnia najmocniejsze jest zdanie ostatnie. „Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”. Te trzy miesiące u św. Elżbiety to czas na nabranie sił, na ukrycie się przed spojrzeniami bliskich, przed odrzuceniem, potępieniem, osądzeniem. Oby nasze domy były taką przestrzenią, gdzie można się ukryć, gdzie można przybiec, gdzie można uwielbiać.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

12:20 22 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie