RELIGIA

Jak modlić się za umierającego? Poznaj OBJAWIONY sposób!

Przeczytaj fragment Dzienniczka świętej siostry Faustyny Kowalskiej o pomocy konającemu człowiekowi.

"Dziś wieczorem umierał pewien człowiek, młody jeszcze ale strasznie się męczył. Zaczęłam za niego tę koroneczkę, której mnie nauczył Pan. Zmówiłam całą, jednak konanie się przedłuża, chciałam zacząć Litanię do Wszystkich Świętych, ale nagle usłyszałam te słowa: Odmawiaj tę koronkę.

 

Zrozumiałam, że dusza ta potrzebuje  wielkiej pomocy modlitwy i wielkiego miłosierdzia. Zamknęłam się w swojej separatce i padłam krzyżem przed Bogiem, i żebrałam miłosierdzia dla tej duszy. Wtem odczułam wielki majestat Boży i wielką sprawiedliwość Bożą.

 

Truchlałam z przerażenia, ale nie przestawałam błagać Boga o miłosierdzie za duszę tę i zdjęłam krzyżyk z piersi swojej (…) i położyłam go na piersiach konającego, i rzekłam do Pana: Jezu, spójrz się na tę duszę z taką miłością, z jaką się spojrzałeś na moją całopalną ofiarę w dzień ślubów wiecznych, i przez moc obietnicy, jakoś mi przyrzekł dla konających, którzy będą wzywać miłosierdzia Twego za nimi.

 

I przestał się męczyć, skonał spokojnie. O, jak bardzo powinniśmy się modlić za konających; korzystajmy z miłosierdzia, póki czas zmiłowania.

 

Poznaję coraz lepiej, jak bardzo każda dusza potrzebuje miłosierdzia Bożego w całym życiu, ale szczególnie w śmierci godzinie. Koronka ta jest na uśmierzenie gniewu Bożego, jako mi sam [Pan] powiedział."

Źródło: Dzienniczek S. M. Faustyny Kowalskiej

Komentarze

Zobacz także

Niezwykłe objawienie Maryi pielęgniarce. ZOBACZ co powiedziała Matka Boża Pierinie Gilli

Redakcja malydziennik

Lewicowy dziennikarz chce wsadzać biskupów za kratki. Uważa, że 3,5 tys. księży…

Adam Gaafar

Kolejne mocne słowa Franciszka: „zadaje to ogromny ból Kościołowi"

Ładuję....