Hiszpania ma rację. Demokracja nie oznacza akceptacji rozbijania państwa

Fot. Flickr
Smuci mnie, że część polskiej prawicy nie dostrzega, że zgoda na rozbicie jedności Hiszpanii to prosta droga do rozbicia jedności Polski, a szerzej do zastąpienia silnych państw narodowych przez instytucje ponadnarodowe.




Nie oburzają mnie działania Hiszpanii w Katalonii. Przemoc jest w pełni usprawiedliwiona, gdy bojówkarze, nawet jeśli przedstawiający się jako politycy, próbują zniszczyć jedność i spójność państwa. Hiszpania ma prawo się bronić przed rozbiciem. I robi to. Zaskakuje tylko, że nie rozumie tego część polskiej prawicy, który wypisuje bzdury na temat łamania zasad demokracji w tym kraju. Warto owym zwolennikom rozpadu Hiszpanii zadać proste pytanie, czy usprawiedliwiliby sytuację, w której Śląsk prowadziłby głosowanie nad separacją od Polski? Czy wtedy też pisaliby bzdury na temat demokracji.

 

Ale nie sposób też nie zadać im pytania, czy nie mają oni świadomości, że rozpad silnych państw jest na rękę głównie zwolennikom instytucji ponadnarodowych. Jeśli przestaną istnieć silne państwa, to ich rolę przejmować będą nie małe państewka, ale właśnie urzędnicy z Brukseli. Dyktowanie warunków małym państwom jest o wiele prostsze, niż dyktowanie ich państwom wielkim. Dlatego zamiast cieszyć się rozpadem innych państw, trzeba pamiętać o tym, że i one i my mamy prawo do obrony spójności i jedności państwa.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

17:32 1 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie