Handel dziećmi? Jest na całym świecie, i w Nepalu, i we Włoszech

PAP/EPA
Wyzysk dzieci i młodzieży, żerowanie na ich pracy to zjawisko, które stale się rozwija i przybiera nowe formy. Najczęściej plagę tę kojarzy się z najuboższymi regionami świata w Afryce, Azji czy Ameryce Łacińskiej. Jednakże miejscem wyzysku dzieci stają się dziś również kraje europejskie, korzystające z pracy nieletnich migrantów.



W dwa lata po trzęsieniu ziemi panuje w Nepalu, szczególnie dzieci są narażone na to, że padną ofiarą handlu. Według szacunkowych danych każdego roku od 12 do 15 tys. dzieci jest sprzedawanych do Indii, gdzie są wykorzystywane najczęściej seksualnie – alarmuje włoska organizacja pozarządowa We World zajmująca się obroną praw dziecka i kobiet. Nepal po tej klęsce żywiołowej, która spowodowała śmierć 9 tys. ludzi, zniszczyła 700 tys. domów, a 3 miliony ludzi pozostawiła w skrajnej nędzy, nadal nie podniósł się z kolan. Dzieci osierocone czy z biednych rodzin są szczególnie narażone na wykorzystywanie.

 

Problem ten nie dotyczy tylko Nepalu, ale także innych krajów ubogich, dotkniętych wojnami czy kataklizmami. Przyczyny handlu leżą w biedzie rodzin, ale także w procederach kryminalnych. Rodziny często nie mogą opiekować się dziećmi i nie dbają o ich ochronę, a czasem nawet świadomie je sprzedają. Turystyka seksualna, niebezpieczna i źle opłacana praca na czarno, a także handel organami są głównymi motywami porywania czy sprzedaży dzieci.

 

Ponadto dzieci są wykorzystywane także w Europie. Tak jest na przykład we Włoszech. Andrea Iacomini, rzecznik prasowy UNICEFU zauważa, że podobne problemy można też dziś napotkać w obozach dla uchodźców. Za drobną opłatą dzieci wykonują najprostsze prace w samym obozie, albo szukają zatrudnienia w okolicy.

 

„Jest to zjawisko, które przybiera na sile zarówno we Włoszech, jak i innych krajach dotkniętych napływem migrantów. Bardzo często mówimy o dzieciach zaginionych, niewidocznych. W ubiegłym roku mięliśmy we Włoszech 6 tys. takich przypadków. Wiele spośród nich zostaje wciągniętych w szarą strefę, wykorzystującą pracę nieletnich. Chodzi tu o zorganizowaną działalność przestępczą. I dlatego ci nieletni padają ofiarą wyzysku, prostytucji, gangów, handlu narkotykami. Problem ten jest szczególnie aktualny na południu kraju. Ogólnie rzecz biorąc we Włoszech praca nieletnich to zjawisko obejmujące 350 tys. osób” – powiedział Radiu Watykańskiemu Andrea Iacomini.



Autor: mm

Źródło: Radio Watykańskie

12:45 16 czerwca 2017






Popularne

O tej porze roku nikt się tego nie spodziewał! A…

Ten popularny lek przeciwbólowy jest bardzo niebezpieczny.…



MAKABRYCZNE odkrycie portugalskich służb. Za pożar,…

DRAMAT w Poznaniu! Czarne BMW specjalnie wjechało…

Oto co miał w celi pedofil Trynkiewicz! SZOK!


Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie