Eutanazja 38-latniej autystyczki. Bez dokumentów, bez koniecznych ustaleń. Tak wygląda praktyka eutanazyjna w Belgii

Charles Williams via Flickr
38-latka dotknięta autyzmem został zabity w ramach eutanazji bez dokumentacji i bez jakichkolwiek powodów, krótko po tym, jak zakończył romans. Tak wygląda praktyka eutanazyjna w Belgii.




Zaniepokojenie taką sytuacją wyraża belgijski Kościół, który obawia się, że w Belgii zabija się pacjentów bez stosownej dokumentacji, a nawet bez obrony ich praw.  Według biskupa Jeana Kockerolsa Kościół ma pełną świadomość, że Federalna Komisja Kontroli i Oceny Eutanazji nie działa prawidłowo, unika osądzania nawet ewidentnych spraw i w istocie nie pełni swojej funkcji, a nawet sama łamie prawo.

 

Jak wynika z doniesień katolickiej agencji informacyjnej Cathobel komisja eutanazyjna, której szefuje dr Wim Distelmans (sam także wykonujący eutanazje), choć powinna zajmować się przypadkami łamania zasad w praktyce eutanazyjnej, nie wszczyna dochodzeń, gdy wbrew prawu zabija się pacjentów z demencją, którzy nie mogą wyrazić świadomej zgody czy tym bardziej życzenia śmierci. 

 

Innym przykładem jest brak wszczęcia dochodzenia jest sytuacja, gdy po zakończeniu romansu zabito, bez odpowiedniej dokumentacji, ani zgód, 38-letnią autystyczkę. Tej sprawy także nie rozpatrywano, ani nie próbowano nawet znaleźć i ukarać winnych. Wszystko to sprawia, że powoli zaczyna się dyskutować, czy eutanazja rzeczywiście może być bezpieczna, i czy nie powinno się jej odpowiednio ograniczać. 

 

Jak podkreśla biskup Kockerols, choć wsparcie dla eutanazji jest szeroko - szczególnie we flamandziej części Belgii - rozpowszechnione, to powoli widać, że zaczyna się wokół niej dyskusja. I choć raczej nie doprow



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: CatholicHrald.co.uk

13:00 14 stycznia 2018







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie