Europa wybrała zdradę i bezpłodność! Tak ostro papież jeszcze nie mówił!

„Jeśli chodzi o przekaz nowym pokoleniom ideałów, które uczyniły Europę wielką, to można powiedzieć przesadnie, że zamiast tradycji obrano zdradę. Po odrzuceniu tego, co pochodziło od ojców, nastąpił zatem czas dramatycznej bezpłodności” - mówił papież Franciszek do uczestników debaty o przyszłości Europy. Odbyła się ona w Watykanie z inicjatywy COMECE pod hasłem: „Przemyśleć na nowo Europę. Chrześcijański wkład w przyszłość projektu europejskiego”.




Słowa papieża były bardzo ostre. Franciszek zarzucił Europie zdradę i bezpłodność. „Jeśli chodzi o przekaz nowym pokoleniom ideałów, które uczyniły Europę wielką, to można powiedzieć przesadnie, że zamiast tradycji obrano zdradę. Po odrzuceniu tego, co pochodziło od ojców, nastąpił zatem czas dramatycznej bezpłodności. Nie tylko dlatego, że w Europie rodzi się mało dzieci, a zbyt wielu jest tych, którzy zostali pozbawieni prawa, by się urodzić, ale również dlatego, że okazało się, iż jesteśmy niezdolni do przekazania ludziom młodym narzędzi materialnych i kulturowych, by stawić czoło przyszłości. Europa przeżywa pewien deficyt pamięci. Powrót do bycia wspólnotą solidarną oznacza ponowne odkrycie wartości swej przeszłości, aby ubogacić swoją  teraźniejszość i przekazać potomstwu przyszłość nadziei” - podkreślał papież. Nie ma zaś nadziei tam, gdzie nie rodzą się dzieci, ani tam, gdzie pozwala się, by tak wiele z nich było zabijanych.

 

Odnosząc się do imigracji papież przypominał, że chrześcijanie mają obowiązek gościnności, także wobec imigrantów nie oznaczają, że  Franciszek nie ma świadomości, że i ta polityka musi być roztropna. 

 

„Jednak nie jest to sprzeczne z obowiązkiem każdej władzy rządowej, by zarządzać kwestią migracji «z cnotą właściwą rządzącym, to znaczy roztropnością», która musi brać pod uwagę zarówno potrzebę otwartego serca, jak i możliwości pełnej integracji osób, które przyjeżdżają do kraju, na poziomie społecznym, gospodarczym i politycznym. Nie można sobie wyobrazić, aby zjawisko migracyjne mogło być procesem masowym i bez żadnych zasad, ale nie można też wznosić murów obojętności i strachu. Natomiast sami imigranci nie mogą przeoczyć poważnego obowiązku znajomości, poszanowania, a także przyswajania sobie kultury i tradycji narodu, który ich przyjmuje” - mówił Ojciec święty.

 

Te słowa przypominają, że państwa europejskie mają prawo do samodzielnego i roztropnego kształtowania własnej polityki imigracyjnej, a imigranci mają konkretne zobowiązania wobec państw, które je przyjmują. Warto o tym pamiętać.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Radio Watykańskie/MalyDziennik.pl

6:57 30 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie