Dorota Stalińska dała prawdziwy popis ignorancji. Kolejna gwiazda, która nie ma pojęcia, co popiera

You Tube
Dorota Stalińska skompromitowała się w radiu RMF FM. Nie dość, że pomyliła projekt PiS z propozycjami Rzecznika Praw Dziecka, to jeszcze udowodniła, że nie ma pojęcia, co znajduje się w projekcie ustawy „ratujmy kobiety”, pod którym zbiera podpisy. „Jestem zaskoczona. Ja nie jestem przygotowana do tego, żeby z panem rozmawiać typowo o aborcji” - mówiła.




Hasło ostatniego czarnego protestu brzmiało "Wielka zbiórka”,a w jego trakcie zbierane były podpisy pod projektem „ratujmy Kobiety”, którego jednym z postulatów jest aborcja do 12. tygodnia życia dziecka. Pytana w RMF FM o ten projekt aktorka Dorota Stalińska była lekko zaskoczona: „Ja nie jestem przygotowana do tego, żeby z panem rozmawiać typowo o aborcji” - odpowiedziała Stalińska, gdy o zapisy projektu zapytał ją podczas wywiadu redaktor RMF FM Marcin Zaborski.

 

Dziennikarz nie odpuścił i pytał dalej: „W tym projekcie jest np. zapis, że małoletnia, która ukończyła 15. rok życia, będzie mogła samodzielnie podjąć decyzję o przerwaniu ciąży”. Aktorka znów nie kryła zaskoczenia:  „Nie wiem, zaskoczył mnie pan tą akurat kwestią. Nie sądzę, żeby 15-letnia dziewczynka sama podejmowała takie decyzje, bo na ogół takich decyzji 15-letnie dziewczynki nie podejmują. To są decyzje rodzinne - odpowiedziała Stalińska. 

 

Gdy redaktor podkreślił, że w projekcie wprost mówi się o samodzielnej decyzji, aktorka z rozbrajającą szczerością przyznała: "Nie wiem, nie mam wiedzy na ten temat. Pan dosyć dziwnie zadaje te pytania, nie wiem czy tendencyjnie, czy nie. Być może tu chodzi o sprawę gwałtu".

 

W mocnych słowach Stalińska skrytykowała również Prawo i Sprawiedliwość za pomysł odseparowywania kobiet w ciąży poprzez umieszczanie ich w specjalnych ośrodkach. Jak się okazało, miała na myśli projekt zaproponowany nie przez partię Jarosława Kaczyńskiego, a Rzecznika Praw Dziecka powołanego za czasu rządów PO Marka Michalaka. 

 

Marcin Zaborski nawiązał także do konwencji antyprzemocowej. Na tym pytaniu Stalińska już poległa: "gdyby w rządzie były prawdziwe kobiety, (...) nie dopuściłyby do tego, żeby zlikwidowano konwencję, nie przedłużono, nie podpisano konwencji antyprzemocowej". O co chodzi? Nie wie nikt. Samozaoranie pierwsza klasa.



Autor: mk

Źródło: wp.pl

6:48 5 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie