Dobrze! Irlandia jest za życiem! A lewacka władza chce ukonstytuować morderstwo nienarodzonych

Flickr
Irlandzki premier pochodzący z chadeckiej partii Fine Gael chce wykreślić z konstytucji równe prawa dziecka i matki. To nic dziwnego, bo razem z partią już dawno odszedł od chrześcijańskich korzeni, jednak zmiany nie chcą Irlandczycy.




Irlandzki premier Leo Varadkar zamierza przeprowadzić w przyszłym roku referendum w sprawie konstytucyjnego zakazu aborcji. Okazuje się jednak, że tylko 24 proc. Irlandczyków opowiada się za legalizacją aborcji na życzenie.

 

Aktualnie w Irlandii aborcja jest możliwa jedynie w przypadku, gdy ciąża w sposób bezpośredni zagraża życiu matki. W konstytucji od 1983 r. istnieje zapis, który zrównuje prawa matki i nienarodzonego dziecka. I właśnie tego zapisu ma dotyczyć referendum. Jak podaje The Guardian za jego usunięciem opowiada się 70 proc. społeczeństwa. Umożliwiłoby to liberalizację prawa aborcyjnego. Jednak Irlandczycy zgadzają się dziś jedynie na dopuszczalność aborcji w przypadku gwałtu, poważnych schorzeń dziecka czy zagrożenia życia matki. Opowiada się za tym 57 proc. badanych. Na aborcję na życzenie do 22 tygodnia ciąży zgadza się jedynie co czwarty Irlandczyk.



Autor: ws

Źródło: Radio Watykańskie

20:07 7 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie