Do czego mogą prowadzić NIECZYSTE MYŚLI. Oto odpowiedź!

flickr.com
Mogłeś zlekceważyć ostrzeżenie Chrystusa dotyczące pożądliwych myśli. Potem mogłeś z ochotą wykorzystywać okazje do nieczystych myśli, które po prostu ci się „przydarzały”, i znajdować w nich przyjemność. Im więcej razy tak robiłeś, tym bardziej tego pragnąłeś. Gdy tylko wstąpisz na tę mroczną drogę, będziesz nią podążał, dopóki szatan nie obmyśli jakiegoś sposobu na to, by cię wykorzystać w realizacji swoich planów.




Ile czasu minęło, od kiedy miałeś okazję usłyszeć kazanie lub piosenkę, uczestniczyć w zajęciach biblijnych czy przeczytać książkę na temat grzechu nieczystych myśli? To smutne, ale niewielu ludzi chce się czegoś dowiedzieć o tym śmiertelnym grzechu. W Ewangelii wg św. Mateusza czytamy słowa Jezusa: „A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”­ (Mt 5, 28).

 

Czy chodziło Mu o każdego? Dalej Jezus powiedział, że lepiej byłoby dla nas wyłupić sobie oko lub odciąć rękę niż zlekceważyć Jego przestrogę! Powinniśmy zwrócić uwagę na takie stanowcze ostrzeżenie! Na ile poważnie zastanowiłeś się nad słowami Jezusa zawartymi w Mt 5, 28? Możliwe, że przeczytałeś ten werset, ale... w ogóle cię nie poruszył.

 

Lekarz jest w stanie znieczulić twoje ciało do tego stopnia, że może amputować ci nogę, a ty nawet tego nie poczujesz. W czasie wojny byłem świadkiem takiej przerażającej operacji. Podobnie nieczyste myśli mogą otumanić nasze sumienie tak, że w końcu jesteśmy w stanie zignorować ostrzeżenie Chrystusa i nie mieć żadnego, absolutnie żadnego poczucia winy. Jeśli nie zwrócimy bacznej uwagi na to, co Bóg mówi na ten temat, możemy pewnego dnia uświadomić sobie, że popełniliśmy bardzo kosztowny błąd.

 

Kogo widzi Bóg, gdy na nas patrzy? Czy o tym, co On widzi, decydują nasze czyny czy myśli? Pismo wielokrotnie zwraca uwagę na to, jak istotne są dla Boga nasze myśli. To one wyjawiają Mu, jakimi ludźmi jesteśmy naprawdę. Jest więc sprawą najwyższej wagi, abyśmy z wielką troską traktowali świat naszych myśli: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6, 12).

 

Wojna z ludzkością

 

Zrozumienie, dlaczego zachowujemy się właśnie tak, jak się zachowujemy, jest często motywacją do zmiany postępowania. Naszym problemem często nie jest „ciało i krew”, lecz duchowe siły, które chwytają się wszelkich środków. Gdy rozumiemy, dlaczego złe myśli się pojawiają, mamy bodziec do zmiany! Te ukryte siły objawiają się, gdy zachęcają nas, byśmy pragnęli wszystkiego, czego zakazał Bóg. Gdy tylko przejmą kontrolę nad tym, czego pragniemy, jest im o wiele łatwiej wpływać na to, co robimy.

 

Jeżeli masz problem z jakimkolwiek niezdrowym nawykiem, może to być związane z pragnieniami wzbudzanymi przez te „duchowe pierwiastki zła”. Stają one na przeszkodzie naszym wysiłkom, by pozbyć się zachowań, o których wiemy, że szkodzą nam i naszemu otoczeniu.

 

Szatan toczy przerażającą wojnę z ludzkością. Jego celem jest osłabić i w końcu zniszczyć naszą zdolność dostrzegania Bożej woli. Posługuje się wieloma sprytnymi wybiegami, by skusić nas do czynów i myśli, które mają doprowadzić do naszej zagłady. Jego ulubioną, a zarazem najskuteczniejszą taktyką jest przekonanie nas, że jego zwodnicze pokusy nie są złem. Ta taktyka jest skuteczniejsza, niż sądzi większość chrześcijan. Ja z pewnością bardzo długo nie rozumiałem, z czym właściwie się zmagam.

 

Żaden chrześcijanin nigdy celowo nie wyrządziłby szkody organizacji o charakterze chrześcijańskim. Możemy szczerze wierzyć, że nigdy nie zrobilibyśmy niczego, co mogłoby zaszkodzić naszemu Kościołowi, ale: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10, 12). Strzeż się więc – może się okazać, że to, czego nie zamierzasz robić, będzie dokładnie tym, co uczynisz. Jak to możliwe?

 

Po pierwsze, mogłeś zlekceważyć ostrzeżenie Chrystusa dotyczące pożądliwych myśli. Potem mogłeś z ochotą wykorzystywać okazje do nieczystych myśli, które po prostu ci się „przydarzały”, i znajdować w nich przyjemność. Im więcej razy tak robiłeś, tym bardziej tego pragnąłeś. Mogłeś korzystać z licznych okazji, by cieszyć się pobudzającymi seksualnie obrazami zawartymi w czasopismach, filmach i programach na żywo. Stopniowe wzmacnianie ilości bodźców potrzebnych, by zaspokoić twoje żądze, może trwać miesiącami, a nawet latami. Gdy tylko wstąpisz na tę mroczną drogę, będziesz nią podążał, dopóki szatan nie obmyśli jakiegoś sposobu na to, by cię wykorzystać w realizacji swoich planów. Nikt z nas nie jest wystarczająco silny, by go pokonać, jeśli idziemy z nim ręka w rękę. Każdego roku chrześcijanie zostają zmuszeni do porzucenia swoich duchowych dzieł, bo szatan skusił ich do wejścia na złą drogę – wiodącą ku zagładzie.

 

Jeżeli młody człowiek chowa w sercu nieczyste pragnienia, może nie odczuwać bolesnych tego konsekwencji... do czasu.

 

Surowy sąd

 

Ów młody mężczyzna zostaje odnoszącym sukcesy duszpasterzem, ewangelizatorem lub muzykiem. Ma nadzieję na wspaniałą karierę, mnóstwo osób liczy na jego duchowe przewodnictwo, a on dzięki szczerości i oddaniu może pomagać wielu ludziom. Wróg jednak dobrze wszystko zaplanował. W nieoczekiwanym momencie, wtedy gdy może to przynieść najwięcej szkód, szatan zarzuca swoją sieć i duchowy przywódca upada. Ludzie z otoczenia duszpasterza pytają: „Jak to mogło się stać?”. A stało się, ponieważ szatan sprytnie skonstruował zasadzkę. Młody mężczyzna, a potem dojrzały człowiek nie zastanowił się nad pytaniem, które zadaje Jezus w Ewangelii wg św. Mateusza: „Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach?” (Mt 9, 4).

 

Ukryte grzechy

 

Mój szczególny niepokój budzi to, jak wielu duszpasterzy, ewangelizatorów, muzyków i nauczycieli szatan zwodzi ku nieczystym myślom, które w efekcie mogą ich zniszczyć. Przecież oni służą Bogu o wiele skuteczniej, gdy ich umysły są wolne od nieczystych myśli. To, o czym mówi nam św. Jakub, to bardzo poważna sprawa: „Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, że tym bardziej surowy czeka nas sąd” (Jk 3, 1).

 

Zbyt często szatanowi udaje się przekonać wpływowych chrześcijan, że istnieją „dobre” powody, by usprawiedliwić nieczyste myśli. Oczywiście nigdy nie spodziewają się oni, że zrobią coś, co przyniesie hańbę Kościołowi i innym chrześcijanom. Tacy liderzy często płyną z prądem swojego grzechu, dopóki nie stanie się coś strasznego, co zrujnuje ich samych i ich posługę. Pozwalają, by nieczyste myśli się gromadziły, układały jedna na drugiej. Znajdują przyjemność w patrzeniu na to, co raz za razem wzbudza w nich głód jeszcze bardziej nieczystych pragnień. I przez cały ten czas wierzą w to, że są wystarczająco silni duchowo, by powstrzymać się od robienia czegokolwiek bardziej grzesznego niż „tylko patrzenie”.

 

Wydaje się, że wszystko jest dobrze, a inni ludzie nie mają pojęcia o tym, jakie zło rośnie w sercu chrześcijańskiego lidera. Jednak te siły zła starają się nad nami zapanować i w rzeczywistości mogą podsycać pragnienie stymulacji seksualnej. Potem, nagle i niespodziewanie, szatan podsuwa chrześcijaninowi doskonałą okazję do zaangażowania się w występną relację seksualną. Negatywne konsekwencje mogą nie pojawić się natychmiast. Może się to powtórzyć. I znowu. Ale w końcu niebo spada, a obiecująca kariera się załamuje.

 

Nie ma znaczenia, jak charyzmatyczny jest człowiek lub jakie odnosi sukcesy – jeżeli pielęgnuje nieczyste myśli, w końcu sprowadzi cierpienie na siebie i innych.

 

Bóg płacze, lecz nie milczy

 

Jeżeli myślisz, że niepotrzebnie przywiązuję taką wagę do tych spraw, uświadom sobie, że każdego roku w Ameryce wielu mężczyzn i wiele kobiet jest zmuszonych zrezygnować z „pełnowymiarowej” pracy nad chrześcijańskimi dziełami z powodu niemoralnych czynów. W ich rodzinach panuje chaos, ich dzieci doświadczają dezorientacji, gniewu, nieraz tracą wiarę i cierpią do końca życia. Niewierzący radośnie drwią, a Bóg płacze nad swoimi dziećmi, które przestały słuchać nauk Jego Syna. Chrystus mówi jasno, że jeśli mężczyzna spogląda na kobietę i pozwala sobie na nieczyste pragnienia, w sercu dopuszcza się z nią cudzołóstwa. Łamie wtedy jedno z Bożych przykazań: „Nie będziesz cudzołożył” (Wj 20, 14).

 

W Liście do Rzymian znajdujemy wyjątkowe, pilne ostrzeżenie dla kaznodziejów i nauczycieli: „[...] jesteś przeświadczony, żeś przewodnikiem ślepych, światłością dla tych, którzy są w ciemności [...] Ty, który uczysz drugich, sam siebie nie uczysz” (Rz 2, 19.21). Duszpasterz lub nauczyciel, który ostrzega innych przed cudzołóstwem, jest szczególnie narażony, jeśli sam dopuszcza się tego grzechu w swoich myślach. I oczywiście taki lider bardzo cierpi, kiedy inni odkryją jego występek. Każdy przywódca, który żywi takie nieczyste myśli, koniecznie musi zwrócić baczną uwagę na powyższe wersety, „Bo w takim razie jakże Bóg sądzić będzie ten świat?” (Rz 3, 6), jak mógłby kogokolwiek potępić? Bóg wymaga od nas, abyśmy nakierowali nasze umysły na to, co według Niego jest dla nas najlepsze. On wie, że nie jest to łatwe zadanie oraz że „dążność ciała jest wroga Bogu” (Rz 8, 7). Każdy z nas musi więc podjąć decyzję o tym, by albo poddać się słowu Bożemu, albo stać się jego wrogiem. Decyzja należy do nas.

 

Wielu mężczyzn nie pojmuje, że kiedy ochoczo pozwalają sobie na złe myśli, równie chętnie wypowiadają wówczas posłuszeństwo Bogu. Przez to zostają na łasce i niełasce szatana oraz jego niecnych planów wobec nich!

 

Wszyscy mężczyźni, zarówno starzy, jak i młodzi, muszą być całkowicie świadomi tego, że Bóg rzadko zsyła nam natychmiastową karę za nieposłuszeństwo. Ostrzegam jednak, że Bóg nie będzie milczał zawsze. W Księdze Jeremiasza mówi nam: „Obmyj swe serce z nieprawości, byś mogła doznać wybawienia! Jak długo będziesz przechowywać w swoim wnętrzu niegodziwe zamysły?” (Jr 4, 14).

 

Powyższy tekst pochodzi z książki Merlina Carothersa „Ukryte grzechy”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Esprit.  



Autor: Marlin Carothers

Źródło: Wydawnictwo Esprit

20:12 9 kwietnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie