Czym się karmisz? Ofiaruj to Chrystusowi! Poznaj niezawodny sposób uzdrowienia

EPA/ERNESTO ARIAS
"Chrystusowe: „Daj mi pić” – to zaproszenie, aby człowiek miał odwagę spojrzeć we własne serce i stamtąd wydobyć na jaw to, czym się w życiu karmi." - pisze bp Henryk Ciereszko, biskup pomocniczy archidiecezji białostockiej, w rozważaniu Posłańca La Salette.




Jezus przechodząc z Judei do Galilei zatrzymał się w południe w Sychar przy studni, źródle Jakubowym, aby odpocząć (J 4, 5-42). A oto do studni przychodzi Samarytanka, aby zaczerpnąć wody. Codzienne prozaiczne zajęcie i potrzeba. Woda jest niezbędną do życia. Jest napojem chłodzącym – zwłaszcza w tamtych warunkach klimatycznych – nieznośny żar upału – gaszącym pragnienie, wzmacniającym siły. Jakże pragnie człowiek ukojenia, które przynosi czysta, źródlana woda. Jakże pragniemy wody w dzień upalny, w trudzie pracy, umęczeniu, w zmaganiu, obezwładniającym wysiłku.

 

A czy nie męczy nas i nie obezwładnia szara codzienność? Przeróżne troski, gonitwa za chlebem powszednim, rozbudzone oczekiwania, coraz to nowe plany, ciężar niespełnionych pragnień, zawody, rozczarowania, smutki, oddalające się marzenia o lepszym jutrze – to wszystko zniechęca do życia, rozleniwia, czyni niezdolnym do większych wysiłków.

 

Od czasu do czasu próbujemy wznosić się ponad nasze zmęczenie codziennością. Idziemy raz po raz po wodę dla życia, wodę, która ugasiłaby pragnienie, przyniosła ulgę, wzmocniła, odnowiła nadzieję. Ale jakże często nie sięgamy po wodę żywą, źródlaną, prawdziwie odnawiającą, dającą życie, a zadowalamy się jej namiastkami o podrobionym smaku. Jest to nieraz licha woda ludzkiego uznania, łaskawego spojrzenia, próżnej chwały, płytkiej przyjemności, nierzadko grzesznej. Czasem szukamy wody zapomnienia, by uwolnić się od poczucia winy, z powodu zdeptanych przykazań, porzuconych obowiązków. Tym wszystkim bez namysłu staramy się napełnić pusty dzban naszego życia. A to nas nie może prawdziwie nasycić, odnowić, przynieść pokój serca.

 

A przecież nieraz szukając kojącego napoju spotykamy Chrystusa przysiadającego cierpliwie przy naszych studniach, skąd zwykliśmy czerpać wodę dla życia. Widok krzyża, kościół, obok którego może codziennie przechodzimy, portal o treściach religijnych przypadkowo odkryty w sieci, plakat o rekolekcjach ewangelizacyjnych. Tyle rzeczy i sytuacji stawia nam przed oczy Jezusa.

 

Chrystusowe: „Daj mi pić” – wypowiedziane do Samarytanki z dzisiejszej Ewangelii, czyż nie jest zaproszeniem, aby zatrzymać się i zapytać jakiej wody naprawdę pragnę. Gdzie jest źródło, które prawdziwie chłodzi i ożywia nasze życie? Z jakich źródeł czerpię? Czy są to źródła życia?

 

Chrystusowe: „Daj mi pić” – to zaproszenie, aby człowiek miał odwagę spojrzeć we własne serce i stamtąd wydobyć na jaw to, czym się w życiu karmi. Chrystus niczego nie narzuca, nie zmusza do przyjęcia, tylko prosi, abym podał ten napój, którym chłodzę żar swego serca.

 

Łagodne i zachęcające słowa Chrystusa: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej», zatrzymują Samarytankę,  poruszają jej serce i sumienie. Dostrzega lichość napoju, w którym szukała dla siebie ochłody. Otwiera się w niej, albo odnawia się, pragnienie „wody żywej”, tej, która prawdziwie syci, którą tylko Jezus może dać, by stała się w niej „źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu”. Teraz już ona prosi Jezusa, aby dał jej prawdziwej wody. W tym pragnieniu i prośbie wyraża swoja wiarę, w nieznajomego Pielgrzyma, który daje się jej rozpoznać jako Mesjasz.

 

Nieznajomy Pielgrzym daje się jej rozpoznać jako Mesjasz posłany od Boga, także w odsłonięciu jej bolesnej prawdy o jej grzechu. Zbliżenie się do Boga odkrywa prawdę o nas samych. Ale wyznanie tej prawdy, naszego grzechu, otwiera nas na miłosierdzie Boga.

 

Woda żywa, której zapragnęła Samarytanka, stała się w niej prawdziwie „źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu”. Dotarła i wypełniła wszystkie komórki życia, życie musiało odtąd ulec zmianie. U stóp Jezusa zostawiła stary dzban swego życia. Poszła do miasta, wróciła do życia, by je przeorać i połączyć ze źródłem wody żywej, którą przyniósł jej nieznany Pielgrzym przy studni Jakubowej.

________

Rozważania wielkopostne publikowane są codziennie na stronie Posłańca La Salette - poslaniec.com



Autor: bp Henryk Ciereszko

Źródło: poslaniec.com

14:26 19 marca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie