Czy niektórym kardynałom marzy się powrót do spowiedzi taryfowej?

Vandeville Eric/ABACA
Kardynałowie chcą wskazówek duszpasterskich od papieża. Czyżby sami stracili zdolność rozeznawania, czy marzy im się powrót do czasów spowiedzi taryfowej?



Rozumiem pewne niejasności związane z interpretacją adhortacji posynodalnej, w której papież scedował na niższe szczeble powinność rozeznawania sumienia wiernych w konkretnych sytuacjach życiowych. Oczywiście jest to trudniejsze dla kapłanów od stosowania konkretnych przepisów, na które można się powołać.

 

Zbytni formalizm rodzi pokusę starotestamentowego pojmowania wiary jako zbioru zakazów i nakazów. Ze względu na powyższe w Kościele istniało wiele wynaturzeń związanych z sakramentem pojednania, weźmy choćby spowiedź taryfową, ekspiacje zastępcze, gdy bogacze wynajmowali biednych do odbywania pokuty za nich, czy w końcu sprzedaż odpustów.

 

Także w Mszale Rzymskim, „przedsoborowym” a jakże, odnajdujemy swoisty taryfikator eschatologiczny, informujący penitenta, iż odmówienie konkretnej modlitwy po Komunii Św. oszczędza delikwentowi ileś to dziesiątek lat potencjalnie spędzonych w czyśćcu. Czyżby niektórzy hierarchowie chcieli powrotu do tego typu praktyk?

 

Trudno sądzić, aby Carlo Caffarra, Raymond Burke, Walter Bredmueller i Joachim Meisner nie wiedzieli co robią, dopuszczając do medialnego przecieku ich listu do papieża. Franciszek wyraźnie wyjaśniał swoje intencje, które przyświecały mu w Roku Miłosierdzia, aby włączyć do Kościoła jak największą liczbę oddalonych.

 

Dlatego forma prezentacji intencji Franciszka z założenia wyklucza osobistą i jednoznaczną wypowiedź papieską w tej sprawie. Na ten fakt zwracali uwagę wielokrotnie teologowie, zamykając dyskusję, że papieska adhortacja Amoris Laetitia zmienia cokolwiek w nauczaniu Kościoła Katolickiego.

 



Autor: Tomasz Teluk

Źródło: Mały Dziennik

21:29 15 listopada 2016








Video


Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie