Co za historia! Rodzice zostawili ją na targu, bo tylko tak mogli uratować jej życie! A po 22 latach…

LifeNews.com
Xu Lida i jego żona, Fenxiang, pochodzą z Chin. Zgodnie z polityką jednego dziecka powinni drugie abortować. Postanowili jednak robić wszystko, by ocalić życie swojej córce. Po porodzie byli z nią tylko trzy dni. Potem musieli się rozstać na długie dwadzieścia lat.




BBC opowiedziała niedawno niesamowitą historię Kati, dziewczynki adoptowaną przez parę z Michigan, która po ponad 20 latach spotkała się ze swoimi biologicznymi rodzicami. 

 

Xu Lida i jego żona Fenxiang powiedzieli BBC, że po ślubie w 1992 roku i powitaniu na świecie swojej pierwszej córki, zdecydowali się na kolejne dziecko. Nie chcieli, żeby ich starsza córka wychowywała się bez rodzeństwa. Niestety, posiadanie drugiego dziecka było w Chinach zabronione. Nieprzestrzeganie tej zasady skutkowało surowymi karami, w tym wysokimi grzywnami, utratą mienia, wymuszoną aborcją i sterylizacją.

 

Kiedy Fenxiang była w piątym miesiącu ciąży, urzędnicy zażądali aborcji. Grozili, że jeśli tego nie zrobi, jej dom zostanie zburzony. Kobieta była nieugięta: "Życie dziecka już się ukształtowało. Nie mogłam tego zrobić”.  

 

Para bardzo chciała uratować nienarodzoną córeczkę. Uciekali z domu, zmieniali miejsce zamieszkania, w końcu ukryli się na łodzi, gdzie  Fenxiang urodziła Kati. Rodzice nowo narodzoną córeczką cieszyli się zaledwie trzy dni. Po tym czasie zanieśli ją na targ i zostawili z nadzieją, że dobrzy ludzie zaopiekują się ich dzieckiem. Przy dziewczynce rodzice zostawili list, w którym zapewnili ją o swojej miłości oraz zasugerowali: „spotkajmy się na Złamanym Moście nad Jeziorem Zachodnim w Hangzhou 7 lipca za 10 lub 20 lat”. 

 

Dziewczynka trafiła do sierocińca, a stamtąd do rodziny adopcyjnej do Stanów Zjednoczonych. Nowi rodzice, Ruth i Ken Pohlersowie, dostali także liścik znaleziony przy dziecku. Od 204 roku Lida przychodził na most, by spotkać się z córką: "Wiedziałem, że nie ma zbyt wiele nadziei, ale wciąż czekam", mówił BBC.

 

10 lat temu rodzice adopcyjni nawiązali kontakt z Lidą i Fenxiang. Byli zdruzgotani, nie spodziewali się bowiem takiego obrotu sprawy. Po dłuższym zastanowieniu postanowili nic jeszcze nie mówić Kati. Zapewnili tylko jej biologicznych rodziców, że dziewczynka jest pod dobrą opieką i a jej przybrani rodzice bardzo mocno ją kochają.

 

20-letnia Kati zaczęła drążyć temat swojego pochodzenia .Zadawała wiele pytań na temat swojej rodziny. W końcu Ken i Ruth powiedzieli jej o liście i jej biologicznych rodzicach. Sprawa wywołała napięcie między nimi. Pohlersowie mówią, że żałują, że nie powiedzieli o tym wcześniej swojej córce. Zapewnili ją, że bardzo ją kochają i cieszą się, że będzie mogła  połączyć się z biologicznymi rodzicami.

 

7 lipca jak zwykle Lida był na moście. Wtedy spełniło się jego marzenie. Do Chin przyleciała Kati, by spotkać się z rodzicami i siostrą. To było bardzo emocjonalne spotkanie nagrywało BBC.

 

"Wiem, że moi przybrani rodzice mnie kochają, a teraz mam tę całą inną miłość, o której istnieniu nie wiedziałem, ale przypuszczam, że zawsze była" - powiedziała Kati.



Autor: gb

Źródło: LifeNews.com/Mały Dziennik

14:26 11 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie