Co odróżnia Stary Testament od Nowego? NIGDY NIE ZGADNIESZ. Ta odpowiedź zaskakuje!

Nie jestem marcjonitą, więc pytanie o to, co ma odróżniać Stary Testament od Nowego nigdy nie spędzało mi snu z powiek. Biblia to jedno Słowo, jednego Boga rozpisane na wielogłos autorów, tekstów, form i języków.




Ciekawie jest jednak zetknąć się z kimś, kto takie pytanie stawia i udziela ciekawej, zaskakującej (nigdy tak na Biblię nie spoglądałem) odpowiedzi.

 

„… kiedy czytam Stary Testament i zastanawiam się, jaki jest motyw przewodni, dochodzę do wniosku, że jest nim prośba niepłodnej kobiety i matki o dziecko. Sara, Rebeka, Rachel, Anna, matka Samuela i wiele innych. Kiedy zajrzysz do Nowego Testamentu, znajdziesz opowieści o wszelkich cudach Chrystusa, który sprawiał, że sparaliżowani zaczynali chodzić, a ślepi odzyskiwali wzrok, i wskrzeszał zmarłych, ale i jednej rzeczy Nowy Testament nie wspomina: nie ma niewiasty - to byłoby przecież zupełnie oczywiste - która by upadła przed Chrystusem na kolana, rozrywała szaty i błagała „chciałabym urodzić syna”. Do takiej sytuacji nie dochodzi” - wskazuje Jacob Taubes w „Teologii politycznej świętego Pawła”.

 

Nie, nie zamierzam wyciągać z tego wniosków na wzór Rozanowa, bo Biblia jest jedna i Bóg jest jeden. Ale Taubes rzeczywiście wskazuje na zaskakujący przypadek.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

13:41 28 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie