Chciał zrobić prawdziwą masakrę, a sąd skazał go na śmiesznie małą karę. Z takimi wyrokami nie pozbędziemy się terrorystów z Europy

5 lat temu norweski sąd zapewnił 21-letnią odsiadkę Andersowi Breivikowi, który zabił 69 osób. Była to najwyższa kara w norweskim kodeksie karnym. Od tego czasu jednak nic się nie zmieniło. Sąd skazał na śmiesznie niską karę więzienia człowieka, który chciał "przetestować" własnoręcznie robioną bombę.




Norweski sąd skazał właśnie konstruktora bomby na 9 miesięcy więzienia. Był nim 17-letni Rosjanin, który przenosił ją w kwietniu tego roku przez dzielnicę Oslo, Grønland. Aresztowano go wieczorem 8 kwietnia 2017 roku w trakcie przenoszenia ładunku. Od tego czasu spędził 7 miesięcy w areszcie.

 

Według Norweskiej Policji Bezpieczeństwa, nastolatek chciał zdetonować ją w okolicach Grønland, ale oskarżony zaprzecza temu. Zamiast tego jego obrona podaje, że chłopak szedł w stronę terenów leśnych Grefsenkollen i tam miał przeprowadzić test bomby. Aby jednak dotrzeć do lasu, musiałby przebyć przeszło 6 km lub jechać komunikacją miejską przez 40 min.

 

Prokurator domagał się 2 lat więzienia dla nastolatka. Zasądzono jednak mu 9 miesięcy kary, z czego 7 odsiedział już w areszcie. Dodatkowo obrona rozważa odwołanie się od wyroku. Jednak nie tylko ona, gdyż policja także zastanowi się nad podważeniem zasądzonej kary.

 

Tak niska kara była możliwa z powodu zmiany klasyfikacji czynu z podejrzenia terroryzmu na posiadanie materiałów wybuchowych w miejscach publicznych. W historii wyszukiwarki Rosjanina znaleziono jednak ślady wyszukiwania informacji o dżihadzie.



Autor: ZK

Źródło: thelocal.no/ MalyDziennik.pl

9:40 31 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie