HISTORIA

Był najmłodszym powstańcem warszawskim. Aby wziąć udział w zrywie udawał…

W Powstaniu Warszawskim brali udział także najmłodsi mieszkańcy stolicy. Choć trudno ustalić ich dokładną liczbę, ich rola w zrywie była nieoceniona. Dzieci pełniły role łączników, dostarczały środki medyczne, pomagały przy budowie barykad. Wbrew powszechnym opiniom nie pozwalano jednak im walczyć z bronią w ręku. 

Wiadomo, że wśród dzieci biorących udział w Powstaniu Warszawskim niektóre miały poniżej 15 lat. Na ich tle wyróżniał się szczególnie Jarzy Grzelak ps. Pilot, który do dziś jest uważany za najmłodszego uczestnika stołecznego zrywu. W chwili wybuchu powstania miał 9 lat.

Pan Jerzy pochodził z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych. Jego ojciec Aleksander służył przed wojną w 26. Pułku Ułanów, a w czasie okupacji działał w ruchu oporu. W domu Jerzego często bywali zakonspirowani żołnierze, którzy wkrótce zlecili chłopcu pierwsze „zadania bojowe”.

Siedmiolatek demaskuje kolaboranta

Pierwsza ważna misja siedmioletniego wówczas Jerzego Grzelaka polegała na obserwacji pewnego Ukraińca.

Nad nami mieszkała taka pani, która przyjmowała… No tam się odbywały orgie, przyjmowała po nocach niemieckich oficerów. (…) Tam przychodził też taki Ukrainiec. Przychodził pijany i ona nie chciała go nawet czasem wpuszczać. (…) Dostałem prośbę od kolegów ojca, którzy byli zaangażowani [w konspirację], aby się zorientować w jakich godzinach on przychodzi i wychodzi. No więc przez miesiąc notowałem to wszystko w swoim zeszyciku

– wspominał pan Jerzy w rozmowie z dziennikarzem Adamem Gaafarem.

Z jego obserwacji wynikało, że Ukrainiec przychodzi do budynku około 2.00 w nocy, a wychodzi ok. 11.00.  Okazało się, że mężczyzna wszedł w struktury polskiego podziemia, aby donosić Niemcom na żołnierzy AK.  Dzięki notatkom Jerzego konspiratorom udało się go skutecznie zlikwidować.

Najmłodszy powstaniec

Udział w zadaniach zlecanych przez ruch oporów dawał panu Jerzemu – jak wspomni po latach – spore atuty wśród akowców.

Mówią: to ty jesteś 35 rocznik? A żeby być łącznikiem trzeba było mieć przynajmniej 14 lat. To mówią: to napiszemy, że jesteś rocznik 30

– opowiadał pan Jerzy Adamowi Gaafarowi. Przysięgę złożył kilkanaście dni przed powstaniem, w stolarni przy ul. Boryszewskiej. W ten sposób 9-letni Jerzy został żołnierzem AK.

W rozmowie z Archiwum Historii Mówionej Jerzy Grzelak tak zapamiętał wybuch Powstania Warszawskiego:

Jest moment, pamiętam jak dziś, ojciec mój ubiera się rano, była godzina chyba koło dziesiątej – dziewiąta, dziesiąta – buty, typowe oficerskie, spodnie bryczesy, marynarka w kratkę, angielski styl – bardzo elegancki mężczyzna był, pedant dosłownie – czapka cyklistówka i mówi: „Niusieńka. Zaczęło się. Dzisiaj”. Mama płacze, mówi: „Jak to?” – „Słuchaj, to będzie trwało kilka godzin, maksimum do trzech dni. I będę w domu, nie martw się”.

Zegarmistrz

Po upadku powstania Jerzy wraz z matka ukrywali się w ruinach Warszawy. Po wojnie zajmował się zegarkami. To właśnie Jerzy Grzelak był jednym z twórców popularnej fabryki zegarków w Błoniu.

Jego kunszt doceniali najważniejsi przedstawiciele władzy obu ustrojów. Z usług Jerzego Grzelaka korzystał m.in. premier Józef Cyrankiewicz.

Potem aż do śmierci pan Jerzy Grzelak prowadził zakład zegarmistrzowski na Mokotowie. Najmłodszy powstaniec warszawski zmarł 26 kwietnia 2018 r. w wieku 83 lat.

Fot. Pomnik Małego Powstańca w Warszawie / Solidphotouploader [CC BY-SA 3.0]

Komentarze

Zobacz także

ŻYDOWSKI historyk: „Atak SOWIETÓW na POLSKĘ to KŁAMSTWO!” [WIDEO]

Adam Gaafar

Boże Narodzenie w piekle. Jak wyglądała WIGILIA w AUSCHWITZ?

Adam Gaafar

MAKABRA – zabiła 400 dzieci! Straszna historia „FABRYKANTKI ANIOŁKÓW” [WIDEO]

Adam Gaafar
Ładuję....