Bronisz dzieci nienarodzonych, idziesz siedzieć! Feministki chcą wsadzać do więzienia obrońców życia

Flickr
Karanie więzieniem ludzi, którzy odważą się w Polsce mówić prawdę o zabijaniu nienarodzonych dzieci, przewiduje projekt ustawy przygotowanej na fali „czarnych protestów”. Chodzi o jeden z zapisów w projekcie ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie, który przygotował komitet „Ratujmy kobiety 2017”.




Jak przypomina „Nasz Dziennik” w jednym z artykułów tego projektu zapisano, że dwa lata pobytu za kratami groziłyby osobom, które rozpowszechniają, także w internecie, „twierdzenia nieznajdujące oparcia w aktualnym stanie wiedzy ani badaniach naukowych, o przebiegu lub konsekwencjach medycznych stosowania antykoncepcji lub zabiegów przerywania ciąży, mające na celu odwiedzenie od jej stosowania lub od wykonania lub poddania się zabiegowi, bądź też napiętnowaniu osób, które go wykonały lub mu się poddały”. 

 

Więzienie groziłoby też osobie, która „dopuszcza się aktu przemocy fizycznej bądź wandalizmu lub kto pomawia, zniesławia i znieważa, także w internecie, osoby, organizacje lub instytucje działające na rzecz realizowania przepisów zawartych w ustawie”. 

 

Cel tych przepisów jest jasny. – Chodzi o kneblowanie ust. Jest to pułapka zastawiona na obrońców życia, przypomina rozwiązania prawne stosowane na Zachodzie – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Bogdan Chazan,  ginekolog-położnik, od wielu lat zaangażowany w działania służące ochronie życia nienarodzonych dzieci. – Ten sam mechanizm stosuje się w państwach zachodnich przy karaniu ludzi za rzekomą homofobię czy antysemityzm – dodaje.



Autor: gb

Źródło: Nasz Dziennik

6:44 4 października 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie