BRAMA PIEKIEŁ: dramatyczna relacja z wielkiego ognia w Portugalii: zostawili dziecko z wujkiem i...

PAP/EPAZL
Coraz gorsze wieści docierają z centralnej Portugalii, gdzie doszło do pożarów wielkich połaci lasów. Według władz, liczba ofiar osiągnie blisko setkę. Ci, którym udało się uciec od ognia rażeni byli 40-stopniowym skwarem.



Wśród ofiar jest Rodrigo Rosario, 4-letni chłopiec, który był w tym czasie pod opieką krewnych. W wypowiedzi dla telewizji portugalskiej jego babcia mówiła z płaczem: "mój wnuk Rodrigo nie żyje".

 

Ludzi w Portugalii umierali uwięzieni we własnych samochodach. Babcia Rodrigo mówiła: "jego wujka odnaleziono w samochodzie, właśnie powiedziano mi, że znaleziono czteroletniego chłopca koło pojazdu jego wujka". Rodzice dziecka przebywali akurat na miesiącu miodowym w Republice Zielonego Przylądka.

 

Jego mama, Ana Cardita Rosario, wysyłała rozpaczliwe wiadomości w mediach społecznościowych. Prosiła chociaż o szczątki informacji o miejscu przebywania syna w momencie tragedii. Rodrigo na czas nieobecności rodziców był pod opieką wujka, chłopiec mieszkał w Lizbonie.



Autor: zk

Źródło: mirror.co.uk

11:46 19 czerwca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie