Boże, broń rodzinę przed jej przyjaciółmi…

Fot. Flickr
Wieloletni kurator sądowy i senator Antoni Szymański nie ustaje w krytyce kampanii Instytutu Ordo Iuris, który podniósł ostatnio ważny problem odbierania dzieci na podstawie niezweryfikowanych donosów i złośliwych oskarżeń. Senator odpowiada na to zdecydowaną i bezrefleksyjną obroną istniejącego systemu publicznego nadzoru nad rodzinami. Wczoraj opublikował kolejny tekst, dotyczący nieznanej sobie inicjatywy Instytutu, zdradzając, że w podejmowanej krytyce nie chodzi mu o merytoryczną dyskusję.



Znamienny jest w tym kontekście stosunek Antoniego Szymańskiego do niezwykle ważnej zmiany, jaką wprowadził obecny rząd zgodnie z obietnicą wygłoszoną w expose premier Beaty Szydło. Chodzi o zakaz odbierania dzieci rodzicom jedynie ze względu na ubóstwo. 9 marca 2016 r. podczas 12 posiedzenia Senatu, senator Szymański wyrażał osobiste wątpliwości co do niezbędności uchwalania tego przepisu. Senator z Pomorza stwierdził wprost, że przepis wprowadzający zakaz odebrania dzieci ze względu na biedę jest „za daleko idący”.

 

Zamanifestowana w ten sposób niechęć do chronienia autonomii ubogich rodzin jest szczególnie wymowna w kontekście stosunku, jaki Antoni Szymański wyartykułował jeszcze wcześniej w odniesieniu do programu 500+. W artykule opublikowanym 22 grudnia 2015 r. na portalu wPolityce.pl, postulował wliczanie tego świadczenia do dochodu, tak aby ograniczając prawo rodziny do uzyskiwania innych świadczeń z zakresu pomocy społecznej, zmusić wielodzietne matki do poszukiwania pracy. Wyrażał obawę, że w przypadku wychowywania kilkorga dzieci kumulacja świadczeń 500+ mogłaby skłonić matki do skoncentrowania się wyłącznie na wychowaniu, co senator Szymański deprecjonuje jako „bierność zawodową”. Nazwanie zaangażowanego poświęcenia matki dzieciom i rodzinie „biernością zawodową” ujawniło w pełni niechęć senatora do narzędzi rzeczywistego wsparcia rodziny i macierzyństwa.

 

A właśnie wzmocnienie instytucji rodziny jest celem atakowanej przez Antoniego Szymańskiego inicjatywy Ordo Iuris. Jak pokazują statystyki, w wielu przypadkach postępowanie o ograniczenie praw rodzicielskich wszczynane jest na podstawie niewiarygodnych informacji. Często w oparciu o po prostu złośliwe donosy. Wyposażenie sądu w możliwość weryfikacji wiarygodności zawiadomień, jeszcze przed rozpoczęciem długotrwałego i często traumatycznego dla rodzin postępowania dowodowego, może istotnie poprawić sytuację prawną rodzin bezpodstawnie pomawianych o dysfunkcje i stawianych w niezwykle trudnej sytuacji życiowej.

 

Nie wiem, dlaczego senator Szymański obawia się weryfikacji donosów, które tak często są początkiem strasznej drogi, na której rodzina musi udowodnić swą niewinność przed urzędnikami opieki społecznej. Powinien wiedzieć, jak wiele zła wyrządza automatyzm w działaniu urzędników odpowiedzialnych za wsparcie rodziny.

 

Charakterystyczne, że obrona dotychczasowej patologii wyszła właśnie od kuratora, przedstawiciela środowiska administracyjnego nadzoru nad rodziną.

 

Jerzy Kwaśniewski, wiceprezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris



Autor: Jerzy Kwaśniewski

Źródło: MalyDziennik.pl

11:31 21 stycznia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie