Bestie to mało powiedziane! Matka z konkubentem zgotowali dzieciom piekło na ziemi

Flickr
Prokuratura Rejonowa w Gdańsku oskarżyła Katarzynę W. i jej konkubenta Marka K. o usiłowanie zabójstwa dzieci i psychiczne oraz fizyczne znęcanie się nad nimi. Chłopcy w wieku 7 i 9 lat przeżyli horror od stycznia do marca 2016 roku, gdy mieszkali w Drawsku Pomorskim (woj. zachodniopomorskie).




Mężczyzna usłyszał też zarzut wielokrotnego zgwałcenia synów partnerki. Oskarżonym grozi nawet dożywocie.

 

– Dzieci były nie tylko wyzywane, brutalnie bite i kopane, ale również zmuszane do różnych zachowań, które niewątpliwie stanowiły formę maltretowania i znęcania się ze szczególnym okrucieństwem -  poinformował PAP Maciej Załęski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. 

 

Według ustaleń śledztwa chłopcy byli brutalnie bici pięściami, pasem i różnymi przedmiotami, kopani, rzucani o meble i o ściany. Chłopców przetrzymywano też przez wiele godzin w wannie z zimną wodą, zmuszano do jedzenia surowego mięsa i potraw z pikantnymi przyprawami, a także zlizywania z podłogi jogurtu. Dzieci wożono też w bagażniku samochodu, kazano im przez wiele godzin klęczeć z podniesionymi rękami i biegać nocami po polu. Jak zaznaczył Załęski, nad dziećmi znęcał się głównie mężczyzna, natomiast wina kobiety polegała głównie na przyzwoleniu na takie traktowanie chłopców.

 

Konkubentowi matki prokuratura zarzuca także gwałty ze szczególnym okrucieństwem na 7-latku i jego starszym o dwa lata bracie. W toku postępowania oprócz obszernej dokumentacji medycznej, pozyskano zeznania licznych nowych świadków, w tym lekarzy i pielęgniarek opiekujących się pokrzywdzonymi i aktualnych wychowawców z placówki opiekuńczej - mówi rzecznik prokuratury i dodaje, że badania konkubenta matki chłopców wykazały "zaburzenia osobowości w sferze seksualnej, które mogą być istotne w kontekście ustalenia motywów działania sprawców".

 

Oprawcy małych chłopców od marca 2016 roku przebywają w areszcie, a dzieci pod specjalistyczną opieką lekarską i psychologiczną w jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych. 7-letni dziś chłopiec przeżył tylko i wyłącznie dzięki pomocy w szpitalu i licznym operacjom ratującym życie. Miał rozległe obrażenia wewnętrzne wskutek bicia i gwałtu.



Autor: gb

Źródło: fakt24.pl, interia.pl

11:08 8 stycznia 2018







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie