12 lat minęło. A testament św. Jana Pawła II wciąż nie wypełniony. Polska wciąż nie ma przyszłości!

Fot. Flickr
Dwanaście lat temu przeszedł do domu Ojca św. Jan Paweł II. Warto dziś przypomnieć jego najmocniejsze przesłanie. Do polityków, liderów opinii publicznej, do każdego z nas. Tak długo, jak długo nie zrealizujemy tego przesłania będziemy narodem bez przyszłości. I to niezależnie od tego, kto będzie nami rządził.



„Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: "naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości". [Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości.] Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie "kultury życia": tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza cierpiącego, słabego i ubogiego, [nienarodzonego]” - mówił św. Jan Paweł II w Kaliszu.\

 

A nieco wcześniej przypominał, że miarą cywilizacji jest właśnie stosunek do życia nienarodzonego. „Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe. Kościół, wierny misji otrzymanej od Chrystusa, mimo słabości i niewierności wielu swych synów i córek, konsekwentnie wnosił w dzieje ludzkości wielką prawdę o miłości bliźniego, łagodził podziały społeczne, przekraczał różnice etniczne oraz rasowe, pochylał się nad chorymi i nad sierotami, nad ludźmi starszymi, niepełnosprawnymi i bezdomnymi. Uczył słowem i przykładem, że nikogo nie można wykluczyć z wielkiej rodziny ludzkiej, że nikogo nie wolno wyrzucać na margines społeczeństwa. Obrona życia nienarodzonych jest konsekwencją tej wielkiej misji Kościoła. [Jeżeli Kościół broni prawa do życia nienarodzonych, to dlatego że pochyla się ze szczególną miłością i troską nad każdą kobietą, która ma rodzić.]” - podkreślał.

 

I żeby nie było, że słowa te nie mają odniesienia do prawa. Mają. I o tym także mówił św. Jan Paweł II. „Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co „legalne”, zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako „moralnie dozwolone”” - zaznaczał Ojciec święty w Warszawie 9 czerwca 1991 roku. 

 

Warto o tym przypominać, warto mówić, że tak długo, jak długo Polska będzie się godziła na zabijanie najsłabszych, tych chorych, niepełnosprawnych, tych, którzy poczęli się niezgodnie z prawem, tam długo nie będzie miała przyszłości. I to, czy rządzi nami prawica czy lewica w ogóle nie będzie miało znaczenia.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

13:54 2 kwietnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie